Artykuł sponsorowany

Dlaczego ustawienia cięcia laserowego inaczej wpływają na krawędź stali i aluminium

Dlaczego ustawienia cięcia laserowego inaczej wpływają na krawędź stali i aluminium

Detal o kształcie prostokąta z zaokrąglonymi narożnikami, zaprojektowany w systemie CAD, po wycięciu ze stali konstrukcyjnej S235 posiada wąską i gładką szczelinę. Na dolnej krawędzi pojawia się w tym przypadku tylko minimalny, łatwy do usunięcia grat. Ten sam plik wygenerowany i przesłany do maszyny tnącej blachę aluminiową 5754 daje zupełnie inny efekt wizualny. Operator wyciągający gotowy detal z rusztu zauważa szerszą rzazę, wyraźniejsze ślady nadtopienia i twardy zadzior. Wykonany element aluminiowy z reguły wymaga wtedy dodatkowej obróbki mechanicznej z użyciem szlifierki. Wynika to z faktu, że identyczna wiązka promieniowania reaguje z różnymi stopami w całkowicie odmienny sposób. Zrozumienie tych zjawisk fizycznych i termicznych bezpośrednio decyduje o ostatecznej jakości detalu.

Jak moc, prędkość i gaz kształtują krawędź cięcia

Moc rezonatora decyduje w pierwszej kolejności o maksymalnej głębokości penetracji promienia w głąb arkusza. Zbyt wysoka wartość dostarcza niepotrzebny nadmiar energii do strefy wpływu ciepła i niekorzystnie poszerza szczelinę. Zbyt niska moc całkowicie uniemożliwia strumieniowi pełne przetopienie grubszej blachy, co skutkuje przerwaniem procesu. Prędkość prowadzenia głowicy tnącej wyznacza dokładny czas oddziaływania wiązki na konkretny, punktowy obszar materiału. Szybkie przesuwanie lasera bardzo często pozostawia niepełne cięcie arkusza i brak separacji. Powstaje wtedy ciężki żużel, który trwale łączy wycinany element z resztą materiału wsadowego. Zbyt wolny posuw prowadzi z kolei do punktowego przegrzania metalu i trwałej deformacji samej krawędzi.

Pozycja ogniska wiązki laserowej określa dokładną średnicę plamki świetlnej na materiale. Przesunięcie punktu skupienia powyżej lub poniżej powierzchni arkusza natychmiast zmienia kształt i całkowitą szerokość szczeliny. Konfiguracja ta mocno determinuje ilość stopionego metalu, który musi zostać usunięty przez zintegrowany system wydmuchu. Funkcję wypychania płynnego materiału ze szczeliny pełni gaz pomocniczy wprowadzany przez dyszę pod dużym ciśnieniem. Tlen silnie wspomaga proces cięcia stali węglowej poprzez dodatkową reakcję egzotermiczną. Powstaje w ten sposób niezbędne ciepło przyspieszające rozdzielanie struktury stali. Zastosowanie azotu pozwala z kolei na stopienie i wydmuchanie metalu bez inicjowania niepożądanego procesu utleniania.

Aluminium charakteryzuje się bardzo wysoką refleksyjnością i doskonałą przewodnością cieplną. Znaczna część dostarczonej energii świetlnej odbija się od powierzchni blachy, a reszta szybko rozchodzi się po całym komponencie. Wycinanie elementów ze stopów aluminium wymaga znacznie wyższej mocy bazowej i precyzyjniejszego ogniskowania niż obróbka czarnej stali. Przedsiębiorstwo Proriser z Łukowa dobiera konfigurację rezonatora i dynamikę napędów ściśle do parametrów każdej obrabianej partii produkcyjnej. Opracowana w ten sposób technologia obróbki CNC gwarantuje powtarzalną jakość krawędzi w dużych seriach dla wymagającego sektora motoryzacyjnego. Stal nierdzewna dla odmiany zawsze wymusza cięcie w czystej osłonie ciśnieniowej z azotu. Działanie to skutecznie blokuje powstawanie przebarwień termicznych i trwale zapobiega późniejszej korozji krawędziowej.

Grubość i geometria arkusza ograniczają ustawienia

Każda zmiana nominalnej grubości poddawanego obróbce arkusza wymusza natychmiastową korektę wyjściowej mocy rezonatora oraz prędkości maszyny. Wycinanie geometrii w bardzo cienkiej blasze przebiega niezwykle dynamicznie przy minimalnym obciążeniu źródła. Wyprodukowanie dziesięciomilimetrowego, nośnego elementu konstrukcyjnego wymaga znacznego spowolnienia posuwu głowicy. Ostre narożniki i bardzo małe otwory w specyficznej geometrii detalu kumulują ogromne ciepło w małej objętości twardego materiału. Sytuacja ta zmusza programistę do lokalnego obniżenia prędkości i zastosowania precyzyjnego sterowania impulsowego generowaną wiązką.

Oczekiwany przez odbiorcę końcowego stan powierzchni bezpośrednio po wycięciu mocno zawęża dopuszczalne technologiczne okno pracy. Elementy konstrukcyjne przeznaczone do zrobotyzowanego spawania z reguły nie mogą posiadać nawet minimalnej utlenionej warstwy krawędziowej. Zbyt agresywnie i błędnie dobrane parametry natychmiast wywołują ukryte mikropęknięcia oraz znaczne odchylenia wymiarowe. Powstały w ten sposób detal szybko traci zadaną tolerancję i trafia prosto do pojemnika na stalowe braki. Zbyt ostrożne technologiczne podejście generuje nawisy żużlu, które opóźniają dalszy montaż podzespołów maszyn.

Tożsame prawa fizyki materiałów obowiązują przy innych zaawansowanych procesach kształtowania przemysłowego. Restrykcyjny reżim w doborze ciśnienia roboczego narzuca na przykład precyzyjna obróbka trudnych surowców z wykorzystaniem strugi wodnej. Nawet cięcie gresu w Warszawie, realizowane powszechnie podczas wykańczania biurowców, wymaga dopasowania ciśnienia hydroabrazyjnego do struktury ceramiki. Niezależnie od wybranej metody produkcyjnej, każde odstępstwo od wyznaczonych inżynieryjnie parametrów drastycznie obniża wymiarową precyzję rzazu.

Uzyskanie poprawnej jakościowo krawędzi wynika wyłącznie ze zharmonizowania całego zestawu parametrów roboczych zaawansowanej maszyny tnącej. Parametry takie jak moc źródła, prędkość nowoczesnych napędów, wysokość ogniskowej i ciśnienie gazu osłonowego muszą stanowić spójny profil technologiczny. Uniwersalne i bezbłędne dla wszystkich typów blach ustawienia fabryczne praktycznie nie istnieją w dzisiejszym przemyśle metalowym. Produkcja powtarzalnych elementów o wysokim standardzie wymaga dużej wiedzy technologa oraz przeprowadzenia kalibracyjnych prób. Eliminacja konieczności ręcznego szlifowania wyciętych komponentów zależy od wypracowanych przez lata schematów postępowania.